ŹRÓDŁA
WALENTY ROŹDZIEŃSKI: OFFICINA FERRARIA
1612

Wyszedszy z onych insuł Wulkanowe plemię
Od Greków - przyszli naprzód tu w sławackie ziemie
Do Serbiej i Bośni, do Węgrów, gdzie ludzie
W ten czas byli narodu słowieńskiego wszędzie.
Którzy w onych krainach barzo w krótkiej chwili
Wiele kuźnic kunsztownych byli postawili,
Lecz tych czasów, jak się w moc turecką dostały
Te tam miejsca, naporząd już popustoszały.
Od Węgrów do Karniej i w styrskie krainy
Potym ten kunszt żelazny też był przyniesiony
Przez Słowaki, którzy tam naprzód nauczyli
Styryjczyków czynienia żelaza a stali.
Z Styrska do Włoch zaś - jak też udawają o tym
Żelazny kunszt od Niemców zaniesiono potym;
Stądże miasto, tam gdzie to żelazo kowali,
Naprzód Wloszy z żelaza Ferrarzem nazwali.
Ceres naprzód za króla Szwaba w Germaniej
Panowania - gdy już był umarł w Hiszpaniej
Herkules - szukając swej córki Prozerpiny
Przyniosła żelazny kunszt w niemieckie krainy,
Za co jej cześć Szwabowie wielką wyrządzali
A stąd ją i żelazną panią nazywali.
Drudzy ją też za jedne z bogiń być mniemali,
Do której w przygodach swych się uciekali.
A iż do nich przez morze w łodzi przepłynęła.

Względem i dobrodziejstwa, które im czyniła
Na łodzi ją stojącą wykonterfetowali
Na pamiątkę a tam jej ofiary sprawiali.
Do Włoch zasię od Niemców potym się puściła,
By i tam gospodarstwa łudzi nauczyła.
Stądże ją tam boginią Ceres mianowano
I wszechbogiń królową a matką nazwano.
Świadczy o tym Tacitus, iż za czasu jego
Jeszcze w Niemcach nie było metallu żadnego
Oprócz żelaza, które na ten czas w krainie
Heskiej tylko kowano w jednej officynie,
Którą Curtius Rufus, jeden rzymski hetman,
Naprzód posiadł na ten czas, gdy był z wojskiem posłań
Od Rzymianów, by Niemce ukrócił zuchwałe,
Którzy szkody Rzymianom czynili niemałe.
U starych Gotów - które też za prawe mają
Niemce - barzo być dawne kuźnice udają,
W których przedtym tak dobre żelazo kowali,
Że je w cnocie z noryckim żelazem równali.
Jeszcze ty to kuźnice we Szwecyej trwają,
W których i teraz dobre żelazo działają,
Do których od Chalibów aż z Kolchu insuły
Takie kunszty żelazne przyniesione były.
Noryckie a passowskie nastarsze kuźnice
W Niemcech były, o których poetowie jeszcze
Przed przyszciem Chrystusowym na świat wspominali
Chwaląc, jako w nich dobre żelazo działali,
A jak pewne i twarde abo jakiej sieły
Broni z niego i miecze a zbroje czynili.

Ta sława o żelezie tym na ten czas była,
Że nad nie Europa lepszego nie miała.
Za panowania w czeskiej ziemi Krokowego
Niejaki Botak, człowiek stary, krewny jego,
Wyprawił się społecznie i z sługami swymi
Szukać ziemie urodnej miedzy pustyniami.
A gdy przyszedł na góry wielkie dnia jednego,
Począł kopać motyką ziemię - urodnego
Patrząc gruntu. W tym trafił na żelazne rudy
Barzo dobre, których tam było wiele wszędy.
Której wziąwszy - wrócił się z radością do domu
I oddał ją Krokowi za dar, panu swemu;
Którą wziąwszy zaraz mu kazał iść na ony
Góry a tam żelazne stawić officyny
I nad tym go uczynił sprawcą naprzedniejszym
Z przyczyny tej, iż - jako on sam był napierwszym
Tej rudy wynaleźcą - tak aby też tego
Dzieła został kuźnikiem pierwszym żelaznego.
A gdy się tam on Botak do tych gór wyprawił
Z rzemieślniki, napierwej sobie dwór postawił
Pod onymi górami, potym i kuźnice
Zbudował - a nazwał to miejsce Zdechowice.
A stąd aż do tych czasów tak zową to miejsce,
Na którym wieś jest i dwór tenże stoi jeszcze.
A te góry, na których naprzód naleziono
Rudę - żelaznymi je górami nazwano.
Od tegoż czasu w Czechach officyny
Żelazne są, jako tam były naleziony
Te rudy, ale w nich strój od stroju naszego

ANTRYJ.PL
redaktor naczelny - Zbigniew Markowski
adres redakcji: Nakło Śląskie, ul. Sienkiewicza 7